Pytania, które naprawdę mają znaczenie przy czymś tak trwałym
Dziedzictwo i zaufanie do danych
Jeszcze nie wystartowaliście. Dlaczego mam Wam powierzyć coś tak ważnego?
Na razie nikt Cię o to nie prosi: przy zapisie na listę prosimy wyłącznie o adres e-mail. Obok niego zapisujemy, z której strony i w jakim języku przyszło zgłoszenie, żebyśmy wiedzieli, jak się odezwać, a także jednokierunkowy skrót Twojego adresu IP i informację o przeglądarce, które chronią formularz przed nadużyciami. Wszystko to opisuje polityka prywatności. Nasze zobowiązania dotyczące danych podajemy już teraz, na piśmie, zanim jeszcze cokolwiek jest naprawdę stawką. Możesz nas trzymać za słowo z tej strony.
Czy mogę wyeksportować swoje nagrania w dowolnym momencie?
Tak, i to już dziś działa w aplikacji. Pełny eksport bliskich, wspomnień, nagrań, zgód i rozmów w Splotach jest dostępny na żądanie, jako link do pobrania. To nie jest funkcja płatna: darmowy plan też eksportuje wszystko. Jeden eksport na 24 godziny.
Jeśli przestanę płacić, stracę swoje archiwum?
Nie. Limity miejsca sprawdzamy w momencie, w którym coś dodajesz, a nie później. Zejdź na plan darmowy, a wszystko, co już nagrałeś/-aś, zostaje dokładnie tam, gdzie jest. Po prostu nie dodasz nic nowego, dopóki nie wznowisz subskrypcji.
Jest jedno ograniczenie, o którym chcemy, żebyś usłyszał/-a od nas, a nie odkrył/-a je później: mamy spisane zasady dla darmowych kont, z których nikt nie korzysta przez dwa lata. Według nich nagrania, wspomnienia i pliki zapisane na takim koncie zostałyby usunięte, a samo konto zostałoby zachowane. Te zasady nie są jeszcze stosowane. Dziś nic nie jest usuwane z powodu braku aktywności i nie wysyłamy żadnych ostrzeżeń e-mailem, a zanim to się zmieni, zaktualizujemy tę stronę. Płatnych subskrypcji to nie dotyczy.
Czy dane mojej rodziny są wykorzystywane do trenowania modeli AI?
Nie. Twoje nagrania, transkrypcje i historie przetwarzamy po to, żeby dać Ci wyniki. Nigdy po to, żeby trenować, ulepszać czy rozwijać modele AI.
Kto jest właścicielem nagrań: ja czy Arloom?
Ty. Przetwarzamy nagrania Twojej rodziny, żeby zbudować Twoje archiwum. Nie roszczymy sobie do nich praw własności.
Co stanie się z nagraniami mojej rodziny, jeśli Arloom kiedyś zniknie?
Zamierzamy zobowiązać się do co najmniej 12 miesięcy wyprzedzenia i pełnego eksportu danych przed jakimkolwiek zamknięciem i wpisać to zobowiązanie do regulaminu, zamiast zostawiać je jako obietnicę na stronie marketingowej. Mówimy dziś wprost, że to zamiar, bo w regulaminie jeszcze go nie ma. Każdego w tej branży, kto nie chce Ci wytłumaczyć tej różnicy, traktuj z podejrzliwością.
Mówimy to głośno, bo widzieliśmy, jak to się kończy: HereAfter AI, jedna z usług najbliższych temu, co budujemy, zamknęła się w 2026 roku i zostawiła rodziny piszące na skrzynkę, której nikt już nie czytał, próbujące odzyskać głos dziadka.
Czy Arloom kiedykolwiek zrobi AI, które mówi jak mój zmarły bliski?
Nie. Nie będziemy symulować człowieka, żyjącego ani zmarłego. Arloom pokazuje to, co ktoś naprawdę powiedział, z przypisaniem i datą, i zawsze będzie oczywiste, że czytasz prawdziwe nagranie, a nie maszynę mówiącą w czyimś imieniu.